niedziela, 26 kwietnia 2015

Kultura 2.0: Game studies - wprowadzenie

W ramach bloku Kultura 2.0 na Wydziale Polonistyki UJ pojawił się przedmiot - Game studies. Nie myśląc długo zarejestrowałem się na przedmiot i oto macie przed sobą jedną z form zaliczenia - blog z zagadnieniami z zajęć. 
Przedmiot ten niewątpliwie przyda się przy moich pracach językoznawczych o grach komputerowych, ponieważ mimo dużego wsparcia pracowników naukowych zajmujących się polszczyzną, mam dość ubogie zaplecze ludologiczne, które również jest ważne przy tego typu badaniach. 


wtorek, 18 marca 2014

O dziwności skrzydeł Diaboliny

Krótki, spontaniczny tekst na wieczór.

Dostaliśmy przed chwilą nowy trailer Maleficent, w którym postać grana przez Angelinę Jolie prezentuję się z ogromnymi skrzydłami. I nie byłoby w tym absolutnie nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jest to dodatek ze wszech miar dziwny.
Zastanawia mnie szczególnie jego anatomia i wizualność.

niedziela, 16 marca 2014

Karnawał Graczy Blogerów #6 Część pierwsza - płeć growa

Ponieważ przypomniałem sobie o karnawale wczoraj wieczorem, wstawiam dziś część pierwszą, traktującą o płci wirtualnej. Na dniach powinna się znaleźć część druga o tym aspekcie w świecie rzeczywistym.

Płeć, sex, gender. Słowa, które wzbudzają ostatnio wiele emocji. Weszliśmy w epokę, w której płeć jest rozumiana na wiele różnych sposobów: kulturowa, biologiczna. A czy możemy w jakiś sposób mówić o płci growej? Jeśli tak, to w jakich aspektach?

Przyjmijmy, że obok różnych rodzajów płci postawimy płeć grową (wirtualną?). Jak ją ugryźć?  Pobawmy się z tym trochę i puśćmy wodze fantazji. Wydaje mi się, że można takową podzielić na parę różnych odłamów.

Płeć bohaterska.

czwartek, 9 stycznia 2014

5 filmów, które widziałem w 2013

Wszędzie zestawienia najlepszych rzeczy z poprzedniego roku. Po paru, czy nawet parunastu takich filmowych zestawień stwierdziłem, że muszę zrobić własne, bo czegoś mi wszędzie brakuje.

Trzeba mieć na uwadze, że za filmami nie przepadam i raczej rzadko chadzam do kina, a w tym roku byłem parokrotnie. I co ciekawe, filmy, króre widziałem nie były takie złe. Żeby nie było niepotrzebnego gadania przejdźmy do meritum:

Miejsce 5

Poradnik pozytywnego myślenia.

piątek, 15 listopada 2013

Angelina Jolie jako Wiedźma z Głuszy?!

                Ten post miał się tu pojawić pod koniec miesiąca, zaraz przed premierą nowego filmu Disneya pt.: Frozen. Jest w notce do nowej produkcji parę odniesień, więc uważałem to za termin dobry. Przedwczoraj jednak Internet dał mi zwiastun Maleficent, której premiera jest zapowiedziana na lato 2014. Chcąc nawiązać po trochu do obu filmów postanowiłem wstawić notkę dziś, będzie chyba bardziej adekwatna. 

Dawno, dawno temu, na długo przed opisywaną w pierwszej części DA plagą, na świat przyszła Flemeth. Nie będę tu szczegółowo pisał o jej historii, bo jest ona zawiła i nie do końca wyjaśniona. Jeśli ktoś chciałby sobie odświeżyć w paru zdaniach kim jest ta czarodziejka niech kliknie tutaj.

niedziela, 10 listopada 2013

Telegraficzna teoria – o renesansie Disneya słów kilka cz. II

W zeszłym tygodniu przerobiliśmy renesans Disneya od Małej Syrenki do Króla Lwa, czyli okres od roku 1989 do 1994. Dobrnęliśmy tym samym do momentu kulminacyjnego złotego okresu, teraz będziemy zauważać tendencję spadkową. Zbadaliśmy aspekt muzyczny, który okazał się szalenie istotny, ponieważ przywrócił bajki wujka Disneya do Oscarowych łask. Jednak kontynuujmy nasze rozważania.

Alan Menken pozazdrościł koledze Zimmerowi i  zaczął kombinować, i tak jak z początku wychodziło mu to nieźle, tak im dalej tym gorzej. Na szczęści ścieżka dźwiękowa do Pocahontas była tworzona jeszcze przed zgapieniem koncepcji Zimmera.

Po bajkowych podróżach po Europie, Bliskim Wschodzie i Afryce czas przenieść się do Ameryki – nowoodkrytego kontynentu, gdzie poszukiwacze przygód ze starego lądu przybywają w poszukiwaniu złota. 

niedziela, 3 listopada 2013

Telegraficzna teoria – o renesansie Disneya słów kilka cz. I

Wpierw króciutko, czym jest Telegraficzna teoria. To taki niedzielny rodzaj postu, w którym chciałbym opisywać w telegraficznym skrócie teorie przeróżne, mniej lub bardziej potwierdzone naukowo. 

Disney, dziś chyba najbogatsza wytwórnia filmowa w Hollywood, niegdyś zwykły człowiek z 26 Oscarami na koncie. Ale nie o tym dziś. Dziś chciałbym się zająć złotym okresem Walt Disney Animation Studios, który pamiętają dzisiejsi młodzi dorośli (ach The Sims 3). Prześledźmy „Renesans Disneya” w telegraficznym skrócie.

Warto na początku wspomnieć, że ostatniego Oscara wujek Disney otrzymał pośmiertnie w 1969 roku za „Wiatrodzień Kubusia Puchatka” (przypomnijmy umarł w 1966 i nie, nie został zamrożony), rozpoczął tym samym dwudziestoletni okres posuchy w nagrodach Akademii. Utraconą świetność miał przywrócić, nie kto inny, a kompozytor ścieżek dźwiękowych. Alan Menken.